Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zazdrośc biegaczy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zazdrośc biegaczy. Pokaż wszystkie posty

piątek, 5 września 2014

Zazdrosna biegaczka

Ze względu na moja kontuzję od dawna nie brała umiały w żadnym biegu. O życiówkach, rekordach nawet nie wspominam. Było mi szkoda i jak to mówią był smuteczek, jednak dało się przeżyć.
Kulminacja przyszła gdy mój Mąż biegł tydzień temu w Półmaratonie Praskim. Najpierw obserwując Go podczas przygotowań, potem rzucając niby od niechcenia okiem na pakiet startowy, a już najbardziej kibicując w okolicach mety poczułam ukłucie zazdrości w sercu, że to nie moje emocje, nie moja walka i nie moja radośc po biegu. Normalnie aż płakać mi sie chciało z żalu, że nie mogę wziąć udziału w biegu.
Mąż na szczęście z uśmiechem, choć śmiertelnie zmęczony ( i z gorszym wynikiem niż oczekiwał) bieg ukończył i była radość :)



Sam bieg jak już wielokrotnie pisano i w prasie i na blogach i na portalach społecznościowych nie był najlepiej zorganizowany, a największym problemem był brak wody co poskutkowało alternatywnym rozwinięciem nazwy sponsora Bardzo Mało Wody :) Jednak jak po każdy biegu radocha wielka.


Właśnie dlatego w tym tygodniu rozsądnie, ale z wielkim zacięciem pocisnęłam treningi i zapisałam się na Bieg Przez Most czyli bieg przez Most Północny w Warszawie, który już 7 września. Dystans, to 10 km. Nie biegnę po super czas ani rekord. Chcę sie sprawdzić, poczuć emocje, spotkać znajomych i po prostu cieszyć się tym, że biegnę :).

Trzymajcie kciuki i pochwalcie się jakie planujecie starty.