wtorek, 30 lipca 2013

Pozdrów biegacza!!!!!

 

 




Mam taka miłą obserwację, że biegaczy jest coraz więcej i że może jeszcze nie stanowią, ale na pewno mogą stanowić taką zgrana grupe jak na przykład motocykliści. Właśnie dlatego rozpowszechniam wśród biegaczy napotkanych na ścieżkach warszawskiego Bemowa zwyczaj pozdrawiania się na trasie machnięciem ręki. Sądze, że jest to miłe, motywuje, sprawia, że czujemy się częścią jakiejś fajnej grupy i jednocześnie nawet gdy akurat mamy spadek formy to taki miły gest może dodać energii.

Z tego co słyszałam od biegających znajomych zwyczaj ten jest już norma na często uczęszczanych trasach przez biegaczy jak np Las Kabacki, ale na osiedlach, to ciągle rzadkość. Właśnie dlatego zachęcam, Pozdrów biegacza!!!!!! Stwórzmy wspierającą się, zgraną społeczność!

36 komentarzy:

  1. Jak rano wychodzę z psem mijam dużo biegaczy. Kiedyś to była rzadkość i zdziwienie w oczach ludzi. Teraz już nikt się nie dziwi. Moja sąsiadka codziennie biega po lesie z psem ( ha ha biedny pies)
    Jak Ją widzę też się pozdrawiamy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że teraz juz nikt nie reaguje zdziwieniem na biegających :) Ja często widuje osoby biegające z dużymi psami, i pan i zwierzak wyglądają na zadowolonych

      Usuń
    2. Może w miastach, ale na wsi jeszcze nie wszyscy są przyzwyczajeni do biegaczy. Tak jest na przykład u mnie. Kiedy przebiegam obok grupki ludzi na chwilę przestają rozmawiac patrzą się na mnie jak na "kosmitę" :)

      Usuń
    3. Gdy byłam na wakacjach w Rewie, poszłam biegać i też czułam się jak ufo :)

      Usuń
    4. W Darłówku tak samo, stanowiłam jedną z większych atrakcji turystycznych ;)

      Usuń
    5. To ciekawe, z tego co widziałem to w Darłówku można spotkać biegacza na każdym kroku i nie stanowi to dla nikogo jakiejkolwiek atrakcji. Może wyróżniałaś się czymś innym?

      Usuń
  2. Ja też zawsze czuję taką potrzebę pozdrowienia, ale trochę się wstydzę :) Chociaż akurat ja rzadko spotykam biegaczy, bo biegnę wtedy, kiedy już Ci, którzy robią to przed pracą przebiegli, a jednak wciąż jest rano.
    Fajny pomysł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja biegam głównie wieczorami i w nocy, no i o dziwo jest wielu biegających nocnych marków. Bardzo rzadko Ktoś pierwszy pozdrawia mnie, ale jeszcze tak nie było, żeby ktoś nie odpowiedział :) Warto wyciągać rękę :)

      Usuń
  3. Zawsze jest mi miło jak ktoś pierwszy do mnie macha albo odmachuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie taki mały gest, a od razu wywołuje uśmiech :)

      Usuń
  4. Witaj! Bardzo ciekawy blog! Zapraszam na mojego bloga dotyczącego naturalnych kosmetyków! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Chętnie poczytam o naturalnych kosmetykach, bo bardzo je lubię. Moja kuzynka sama robi kremy, mydła, balsamy, toniki, szminki i sa naprawdę super!

      Usuń
  5. mnie ostatnio pozdrowił biegający starszy Pan, byłam w takim szoku, że głupia nie odwzajemniłam ;-) teraz już pozdrawiam wszystkich ;-)
    fakt, dla motocyklistów wszelkie formy pozdrawiania się na trasie (nogą, ręką, czy kierunkami na trasie szybkiego ruchu) to norma, podobnie w górach, tam na szlaku mijający się ludzie mówią sobie dzień dobry, czy cześć;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też pierwszy raz zobaczyłam ten gest u starszego Pana :) Jednak nie ma jak kultura starych sportowców. Masz rację,że w górach też tak jest :)

      Usuń
  6. A ja mam takie doświadczenia z pozdrawianiem:
    Kiedy zaczęłam biegać i trafiałam na biegaczy, ci zawsze mnie pozdrawiali machnięciem ręki lub "cześć" (mimo że mnie nie znali i często widzieli pierwszy raz) - uznałam to za coś naturalnego, sama zaczęłam pozdrawiać innych biegających, widziałam, że niektórzy z nich są zaskoczeni, ale gdy spotykałam ich następnym razem, a jakże, pozdrawiali. :) Teraz m.in. po niepozdrawianiu rozpoznaję tych, którzy dopiero zaczynają biegać. ;)
    Za to byłam bardzo zaskoczona, kiedy usłyszałam "cześć" od dziewczyny jadącej konno. :) Może to po prostu biegaczka. ;)
    Pozdrawiam, oczywiście :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie! Może osoby jeżdżące konno też tak mają :)Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  8. świetny zwyczaj! Niestety jeszcze nigdy się z tym nie spotkałam. W Krakowie to chyba mało popularne ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to musisz zapoczątkować, u mnie też tak jest, że jeśli pierwsza nie pomacham, to mało kto wychodzi z inicjatywą, ale w końcu wejdzie w zwyczaj :)

      Usuń
  9. Karina, mieszkam na Bemowie, tu biegam najwięcej ale nie tylko :) Uważam, że biegacze znają już ten zwyczaj i pozdrawiają się, czasami po bieganiu boli mnie bardziej ręka niż nogi ;) A tak na marginesie, skoro jesteś z Bemowa to zapraszam na www.facebook.com/BiegamNaBemowie
    Fajnie byłoby wybrać się na wspólny trening :)
    Pozdrawiam,
    Rafał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nikt mnie pierwszy nie pozdrawia, ale gdy ja macham do biegaczy to odpowiadają :) może jesteś już popularny i chcą się z Tobą zapoznać :) a wspólny trening chętnie, tylko ja jestem na etapie początkowym

      Usuń
  10. Hejka, też biegam po Bemowie. Jak zaczynałem 3 lata temu to było również niewielu biegaczy. Ja - z kilkunastokilogramową nadwagą - byłem dumny jak PRAWDZIWY biegacz mnie pozdrowił. Obecnie już maratończyk staram się pozdrawiać wszystkich ale niestety zauważam, że coraz mniej osób odpowiada. Do tej pory częściej biegałem na Forcie Bema a teraz przeprowadziłem się w inną część Bemowa i można mnie spotkać w okolicach WATu i Kampinosu. Jakbyście chcieli wspólny plotko - trening to jestem ZA :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja widzę na Bemowie coraz więcej biegaczy, bardzo fajnie! Mieszkamy przy ratuszu, więc na WAT jest blisko, chętnie spotkamy się na wspólne bieganie, tylko obawiam się, że mój poziom jest jakieś 2.5 roku za Tobą :)

      Usuń
  11. bardzo fajny pomysł!Pozdrawiajmy się!;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę z pozytywnego odzewy:) Pozdrowienia!

      Usuń
  12. Gest pozdrowienia motywuje, człowiek czuje że jest częścią społeczności biegaczy. Niestety czasami zdarzają się przypadki na trasie spojrzenia spod byka, o co chodzi? :) ale nie ma się co poddawać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze sobie wtedy tłumaczę, że to na pewno początkujący biegacz i nie obczaja jeszcze klimatu :)

      Usuń
  13. Świetny pomysł Karino:). Miło jest jak podczas biegu ktoś nieznajomy nas pozdrawiam to dodaje siły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się, że pomysł Ci się spodobał. Mi uśmiech czy pozdrowienie zawsze dodają energii i robi się miło :)

      Usuń
  14. Świetny pomysł Karino:). Miło jest jak podczas biegu ktoś nieznajomy nas pozdrawiam to dodaje siły.

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetny zwyczaj. Sam staram się pozdrawiać każdego napotkanego biegacza, mimo że nie spotykam ich wielu ze względu na porę dnia kiedy biegam. Tym bardziej się cieszę, kiedy spotkam podobnego sobie zapaleńca, który nie waha się zrywać skoroświt, żeby pobiegać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja biegam wieczorami, ale przyjemność podobna :)

      Usuń
  16. Popieram akcję. Co prawda niektórzy nie każdy odmachnie, ale mimo wszystko jest to bardzo fajny gest

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajna akcja, niestety chyba tylko działa w dużych miastach. W małych na biegaczy patrzy się jak na jakąś atrakcje:) Sam jak biegam to mam wrażenie, że ludzie patrzą się jakbym na golasa biegał. Nie wiem co jest dziwnego w bieganiu ? Może ludzie są dziwni :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Na Mokotowie w okolicach Wyścigów Konnych i nad Dolinką pozdrawia się 80% biegaczy. Staram się zawsze machnąć a czasem wydyszeć cześć. To samo robiłem w okolicach Darłowa - w Wiciu w lipcu. POZDRAWIAM Mariusz

    OdpowiedzUsuń
  19. U mnie w mieście (ok. 61 tyś. mieszkańców) również zauważyłam coraz więcej biegaczy. Ja sama biegam od 2 lat (z przerwami). Pamiętam pierwszy raz kiedy inny biegacz powiedział mi "cześć" :D Mega kop pozytywnej energii :D Teraz sama pozdrawiam, zawsze mi to daje dodatkową dawkę optymizmu i motywacji. Zauważyłam nawet, że wolę iść pobiegać (bo może znowu spotkam "swoich" ;) ) niż ćwiczyć sama w domu :)
    Pozdrawiam wszystkich biegaczy i łapka w górę :)

    OdpowiedzUsuń