wtorek, 9 lutego 2016

Przymusowa przerwa!

Dlaczego tak często los nas zaskakuje i wparowuje w nasze życie z jakimś newsem zupełnie nie w porę? Już wyjaśniam o co mi chodzi. Akurat teraz gdy mam masę energii, chętnie ćwiczę, biegam, próbuję nowych dyscyplin....musiałam się rozchorować. Sprawa z pozoru bagatelna, bo niby tylko odwlekana wizyta u dentysty przerodziła się w stan zapalny, antybiotyk, ketonal i nocne wizyty w klinikach... Jestem totalnie nie do życia, całą energie wykorzystuję żeby jakoś funkcjonować w pracy, ale poza tym, to dramat. Wegetacja w domu i odliczanie minut, kiedy znowu będę mogła wziąć leki i choć trochę przestanie boleć. Zwariować można Dlaczego to się nie przytrafiło w czasie gdy miałam totalnego lenia, nie chciało mi się trenować i ogólnie miałam fazę domatora? No dlaczego?
Akurat teraz gdy mam dużo pracy, chciałam dużo trenować i jeszcze zapisałam się na kurs dietetyczny. Ech....próba charakteru. Trzymajcie kciuki, żebym nie oszalała.

Jak Wy sobie radzicie z takimi psikusami losu? z kontuzjami, chorobami, zaskakującymi sytuacjami, które totalnie krzyżują plany?



3 komentarze:

  1. Choroba jak to się mówi, nigdy nie jest w czas.
    Jak sobie radzimy?
    Staram się zapobiegać. Ostatni, aby sobie krzywdy nie zrobić zawróciłem kilka minut od zdobycia szczytu.
    A jak już mam przerwę staram się wykorzystać ją. Czytam książki, oglądam filmy, gram. Stało się i już.
    Tak jak piszesz sprawa z pozoru bagatelna. A właśnie zęby potrafią dokuczyć, nie bez powodu p. Skarżyński zaleca je zbadać zanim zacznie się biegać.
    Zdrówka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cześć! No tak sobie trochę narzekam, bo rzadko choruje i nie jestem przyzwyczajona do takiego marazmu. Na szczęście nie miałam w planie startów, więc da to się jakoś odrobić. Dużo gorzej było w Twoim przypadku gdy musiałeś zawrócić przed samym szczytem. Pozdrawiam i życzę miłego dnia!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio też miałam straszne problemy z zębami i też musiałam przerwać trening, więc wiem co to znaczy. Dlatego życzę szybkiego powrotu do zdrowia i treningów. :-)

    OdpowiedzUsuń