środa, 20 listopada 2013

Każdy biegacz to idiota



Wpadłam w Internecie na artykuł po tytułem KAŻDY BIEGACZ TO IDIOTA , autor nie jest gołosłowny. Ma kilka, solidnie uzasadnionych powodów dla których pozwala sobie nazywać nas idiotami. Muszę przyznać, że artykuł bardziej mnie rozśmieszył niż wkurzył i pewnie też dlatego z dystansem i uśmiechem do niego nawiązyję.

 

 


 

 

Grzechy biegacza, które wkurzają nie-biegające społeczeństwo:


1 KRÓL SZOSY - nie zwracając uwagi na samochody, pieszych, rowery wbiegamy na ulicę, przebiegamy na drugą stronę, wymuszamy pierwszeństwo. Naprawdę?!


2.ZBYT INTYMNE ZWIERZENIA - dla biegaczy zwierzenia o problemach gastrycznych podczas maratonu czarnych paznokciach czy , krwawiących sutkach to normalne rozmowy, nie-biegacze maja odruch wymiotny ;) serio.


3.BIEGANIE PO ZATŁOCZONYM CHODNIKU- ok, tu maja racje, choć sama czasami to robię ... sorry


4.BIEGANIE JEST DLA EGOISTÓW I SAMOTNIKÓW- no nie wiem, może i tak. Choć nie w moim przypadku, ja biegam z przyszłym mężem i to cementuje nasz związek :)


5.MEDAL DLA KAŻDEGO PO BIEGU = ŻENADA Czyje to zdanie? tych co nie biegają? to przebiegnij w wolny dzień 10/20 czy nawet 5 km i pogadamy czy nie będziesz chciał medalu ;)


6.MĘSKA DUPA W LEGINSACH no szału nie ma, ale tu liczy sie bieganie :)


7.CHWALENIE SIE WYNIKAMI a dlaczego nie? Gdy nie-biegacz przebiegnie parę kilometrów zrozumie....


8. CIĄGŁE GADANIE O BIEGANIU...no wiem, ale ja tak to uwielbiam!!!!!!!



jest jeszcze pare punktów, ale zainteresowanych odsyłam do artykułu. Co Wy na te zarzuty ?

 

 

16 komentarzy:

  1. Co do meskiej d**y w legginsach, to na niektore warto popatrzec, oj warto!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektóre tyłeczki są całkiem,całkiem :)

      Usuń
    2. Potwierdzam, bo mój men też biega :)))

      Usuń
  2. jak idą przygotowania do półmaratonu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczoraj trening z Pobiegani.pl i siła biegowa, dzisiaj mam długie wybieganie planuje ok 18 km, a jutro 5km z Pobieganymi. Fajnie sie raz na jakiś czas spotkać z trenerem, bo gdy się samemu biega, to człowiek nie widzi co robi źle :) trzymaj kciuki, bo muszę przyznać że mam ataki paniki czy dam radę :)

      Usuń
    2. a widziałaś wzniesienia na trasie tego półmaratonu? ja byłam przekonana, że będzie płasko :S

      Usuń
    3. Mam zasadę, że nie sprawdzam trasy przed biegami, żeby sie nie stresować. Byłam tydzień w górach, gdzie troche biegałam. Trenuję z Pobieganymi, więc mam nadzieje, że dam radę. To mój pierwszy półmaraton, więc życiówka będzie tak czy inaczej :) a jak Twoje treningi?

      Usuń
    4. ja przez 9 miesięcy biegałam w terenie górzystym i dlatego marzył mi się szybki półmaraton. podczas treningów zrobiłam już około 20km dwa razy, ale to będzie mój pierwszy oficjalny półmaraton. Powodzenia, może zobaczymy się na starcie :)

      Usuń
  3. Ad 1. niestety nie zwracanie uwagi jest nie możliwe, fakt przebiegam przez ulicę ale nie bezpośrednio przed samochodem, a co do pieszych - czy biegacze nie mają takich samych praw do chodnika jak Ci co chodzą bądź na nim stoją?? Nie raz ostatencyjnie zostałam zmuszona do opuszczenia chodnika, bądź po prostu ludzie widzę mnie ale nie przesuną się ani o centymetr. Czy gdybym szła to też by tak było????

    Ad. 2 - oj nie chce wiedzieć autor o czym baby gadają między sobą a matki to już wogóle - o sutkach, kupach, porodach...... nie chcesz nie słuchaj, nikt tego przez megafon nie gada ;)

    Ad.3 - staram się unikać miejsc zatłoczonych ;)

    Ad. 4 - czyli dla każdego ;)

    Ad. 5 - sami za niego płacimy, inni zbierają bilety po koncertach ;)

    Ad. 6 - Męski biegowe dupcie są ekstra :)) te legginsy musiała wymyślić kobieta ;)

    Ad. 7 - A chwalenie się autem, domem, psem itd to coś innego?

    Ad. 8 - Tak jak pracoholik gada o pracy, mamusia i dzidziusiu itd ;)

    Reasumując: głupie głupoty a autorowi żal tyłek ściska ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Żal tyłek ściska :)))

      Usuń
  4. hehe, może rzeczywiście coś w tym jest - dotyczy zwłaszcza nowych biegaczy, którzy mogliby gadać na okrągło o tym jak przeszli na lepszą stronę życia :D Na szczęście ja mieszkam na osiedlu domków jednorodzinnych, wiec kwestia zatłoczonych chodników i jezdni odpada

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mówię moim współpracownikom, żeby mnie uciszali gdy za duzo gadam o bieganiu lub niebezpiecznie zapraszam zbyt wielu biegowych gości do audycji :)

      Usuń
  5. heheh czyli według tego osobnika coś z idioty mam;-P i dobrze mi z tym;-P

    OdpowiedzUsuń
  6. oj tam oj tam, może jesteśmy trochę zakręceni ... ale każdy ma swojego kota:) żeby zaraz idiota? XD

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiadomo, że tytuł ma byc klikalny ;)

    OdpowiedzUsuń