poniedziałek, 4 listopada 2013

Nocne bieganie




Odblaski to podstawa! Widoczny=bezpieczny



Ale fajnie! Przez nawał pracy, mordercze wręcz niewyspanie i wstawanie o 4.30 przestałam biega późnym wieczorem i przeniosłam treningi na 19.00/20.00 czasami jeszcze wcześniej, a w niedzielę w ciągu dnia. Dzisiaj popołudniowe odsypianie przedłużyło się do 21.00 więc pora biegania wypadła ok 23.00.

 

 







Już zapomniałam jakie to świetne uczucie, niemal jak medytacja. Cisza, spokój, puste ulice,wrażenie poprawiło jeszcze to, że dzisiaj biegałam bez muzyki. Miała być krotka, stała 5-kilometrowa pętelka, ale w końcu pobiegliśmy do Parku Moczydło i wyszło coś ok 7km. Naprawdę świetny relaks, po wszystkich stresach, zabieganym dniu, milionach spraw do załatwienia. A i początkowo chłodne powietrze po chwili stało sie przyjemne i sprawiło, że lepiej się biegało. Na chodnikach nie było tłumów, na trawnikach nie czaiły się psy, więc cała trasa nasza :) a biegających było na tyle wielu, że czuliśmy się częścią biegowej grupy :) Naprawdę mam wrażenie, że moją ulubioną porą roku do biegania może okazać się zima.   Przynajmniej póki co im chłodniej tym fajniej, lepiej, lżej mi się biega. Marzy mi się jakiś weekend w stolicy europejskiej i takie nocne, zimowe, biegowe poznawanie miasta. Tymczasem już za tydzień Bieg Niepodległości, a za miesiąc AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA Półmaraton!!!!!! trzeba budować kondycję :) Trzymajcie kciuki!

 

 

13 komentarzy:

  1. Ja kocham spac i o takiej niecywilizowanej godzinie zalegam w poscieli. Zadna sila by mnie stamtad nie wygnala, zeby pobiegac :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Ja jestem nocnym markiem, najchetniej funkcjonowałabym w nocy i spała do 12.00. A bieganie nocą to prawdziwa przyjemność :)

      Usuń
  2. W nocy nie spaceruje ...... boje się.
    Cały dzień praca - bieganie - o 4.30 rano do pracy - szczerze podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O tak, puste ulice i pełny luz to to co biegacze lubią najbardziej ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię takie zdjęcia, zrobione po zachodzie ze świecącymi latarniami :)
    Bardzo fajne :)
    Miłego biegania ;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) wieczorne bieganie ma klimat:) Pozdrawiam!

      Usuń
  5. też powoli dochodzę do wniosku, że im chłodniejsza pora roku tym lepiej.. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudniej sie zmotywować do wyjścia na trening, ale samo bieganie ...wspaniałe!

      Usuń
  6. Też lubię bieganie wieczorem i w nocy. Pod warunkiem, że właśnie biegam oświetlonymi ulicami ;) Niestety u mnie ciężko o taką trasę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za to pewnie masz świeże powietrze i miła okolicę :)

      Usuń